• Jak napisać (dobry) reportaż w magazynie custom publishing

    Opublikowano , autor: Marta Drobnik | Skomentuj
    shutterstock_105107924

    Prawdziwe historie, zaskakujące szczegóły – to recepta na sukces. Reportaże ukazujące z różnych stron życie firmy mogą nie tylko służyć informowaniu i integracji, ale też stać się hitem korporacyjnego magazynu.

    O roli, jaką może pełnić reportaż w firmowym magazynie wewnętrznym pisaliśmy już w odcinku „Custom publishing a integracja pracowników”. Jak go napisać, by spełnił swoje zadanie?

    Przede wszystkim trzeba mieć temat. Dobry temat. Tzn. nie tylko taki, o którym chce się opowiedzieć czytelnikom, ale taki, o którym oni będą chcieli przeczytać. Który jest dla nich ważny lub zajmujący. To wcale nie znaczy, że trzeba od razu pisać o aferach, wojnie pomiędzy dwoma działami korporacji lub nieporozumieniu, w wyniku którego odszedł z firmy ceniony dotąd pracownik. Sensacja jako temat sprawdza się niemal zawsze, ale dobry reportaż można napisać niemal o wszystkim, także znanym lub nudnym. Sprzeczność? Tylko pozornie. Bo najwięcej zależy od tego, w jaki sposób – i od której strony – temat zostanie ujęty. Co ciekawego, nowego, zaskakującego dla czytelników potrafi w nim znaleźć autor.

    By móc znaleźć to nowe spojrzenie na temat, trzeba go najpierw dobrze poznać. Dowiedzieć się wszystkiego, co się da, porozmawiać z ludźmi. Naprawdę porozmawiać, wysłuchać, co mają do powiedzenia, a nie tylko zadać kilka z góry przygotowanych pytań, na które mogą jedynie odpowiadać „ tak” lub „nie”. Należy zadawać pytania otwarte (Jak się Pani wtedy czuła? Co Pan o tym myśli, co jest dla Pani najtrudniejsze/najciekawsze itd.). Pobyć z nimi, by choć przez chwilę móc poczuć/zobaczyć to, jak, w jakich warunkach żyją/pracują. I wybrać bohatera (lub bohaterów) reportażu. Od tego, kto nim będzie, zależy bardzo wiele. Inaczej wygląda firma lub jej zarząd widziany oczami prezesa, inaczej gdy patrzymy na nią z punktu widzenia sprzątaczki lub przyjętego dopiero niedawno pracownika.

    Pisząc tekst, należy zawsze pamiętać o tym, że czytelnik lubi być zaskakiwany. Nie tylko nieznanymi sobie wcześniej informacjami, zwrotami akcji czy nietypowym punktem widzenia, ale też na różne inne sposoby. Dlatego nie zawsze trzeba przedstawiać bohatera reportażu już w pierwszym zdaniu ani prowadzić opowieści ściśle chronologicznie. Reportaż to nie szkolna rozprawka, nie musi być skonstruowany zawsze według tego samego schematu. Choć powinien odpowiadać na wszystkie pięć podstawowych pytań: kto, co, kiedy, gdzie, po co lub dlaczego, to niekoniecznie właśnie w tej kolejności.

    I jeszcze jedna wskazówka: nie należy stronić od opisywania szczegółów. Są bardzo wymowne i świetnie zastępują długie wyjaśnienia. No i budzą emocje, a o to przecież chodzi. Ale uwaga: zdecydowanie należy unikać stosowania nadmiaru przymiotników. Zarówno przy opisywaniu detali jak i w całym tekście.

    Na koniec rzecz najważniejsza: reportaż musi opowiadać o tym, co zdarzyło się lub istnieje naprawdę. Wszelkie zmyślenia, tworzenie fikcyjnych bohaterów lub wkładanie w usta prawdziwych postaci słów, których nie wypowiedziały, są niedozwolone. Nawet jeśli pokusa jest wielka.

    Facebook Twitter Wykop E-mail Drukuj Share
    Ten wpis został opublikowany w kategorii Custom Publishng, Dziennikarstwo, Komunikacja w firmie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*