• O poprawności językowej w magazynach custom publishing, newsletterach i innych narzędziach komunikacji

    poprawność językowa, dziennikarstwo, zasady pisowni

    Rozpoczynamy nowy cykl wpisów traktujący o tym, jak pisać, by pisać poprawnie. Komunikat, który kierujemy do odbiorców, powinien być: jasny, poprawny, związany z tematem, który porusza, a także językowo dostosowany do konkretnej grupy. Musimy także mieć na uwadze, gdzie kontent jest zamieszczony – inny styl zastosujemy w przypadku biuletynu, newslettera, magazynu firmowego, e-maila oficjalnego i nieoficjalnego czy bloga.

    W prasie firmowej, newsletterach, biuletynach czy korespondencji mejlowej zaczynamy, jak należy, od powitania. Zwrotów, które możemy stosować nie tylko w magazynach custom publishing, ale ogólnie w komunikacji pisemnej, jest wiele, i zależą one m.in. od łączącej strony relacji biznesowej oraz rodzaju tekstu.

    W oficjalnych komunikatach (edytorialach w prasie firmowej, newsletterach, e-mailach) używajmy (niesłusznie uznawanej za przeżytek) apostrofy Szanowny Panie/Szanowna Pani/Szanowni Państwo – zawsze wielką literą. Pamiętajmy, by wydzielić apostrofę od reszty wypowiedzi. Sposoby są dwa.

    • Przecinek (częściej w korespondencji urzędowej, oficjalnej, dalej małą literą, mimo że od nowego wiersza):

    Szanowni Państwo,
    z przyjemnością…

    • Wykrzyknik (w korespondencji mniej oficjalnej, a także prywatnej, gdy apostrofa występuje w funkcji tytułu, dalej wielką literą):

    Szanowni Państwo!
    Z przyjemnością…

    W magazynach customowych, biuletynach czy newsletterach apostrofa (bo zwracamy się do grona odbiorców, a nie do jednej osoby) z reguły używana jest we wstępniakach, edytorialach, listach powitalnych.

    W mniej oficjalnych komunikatach, np. w spersonalizowanych newsletterach, e-mailach, możemy używać imienia odbiorcy. Zwracając się do kogoś po imieniu, używajmy wołacza, czyli: Aniu – nie Ania, Krzysztofie – nie Krzysztof. Gdy stopień zażyłości na to pozwala, użyjmy przyjaznego i skracającego dystans „Cześć”, a po nim (po przecinku) imienia czy pseudonimu (w wołaczu) – „Cześć, Aniu, …”.

    W magazynach firmowych, customowych nie stosujmy form „Witam!”, „Witaj!”, „Witajcie!”. Przyjęło się, że ta apostrofa używana jest w języku mówionym (wystąpień).

    Osobną kwestią są powitania na blogach. Z reguły nie stosuje się powitań w każdym wpisie, przyjmując, że kontynuujemy wątek. Wyjątkiem są blogi osobiste, prowadzone w formie rozmowy z czytelnikami.

    Jeśli chodzi o pożegnania, to z tymi mamy do czynienia zazwyczaj w mejlowej komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej. Po raz kolejny użyte sformułowanie zależy od relacji między odbiorcą i nadawcą, kontentu wiadomości czy też, rzadziej, przyjętego zwyczaju porozumiewania się (chodzi zwłaszcza o komunikację między pracownikami w firmie).

    I tak w formule pożegnalnej („Pozdrawiam”, „Z pozdrowieniami”, „Z poważaniem” itp.) przyjęło się nie stosować przecinka po niej, a przed podpisem nadawcy, ani nie kończyć jej kropką. Wedle przykładu:

    Pozdrawiam
    Aleksandra Sachanowicz

    I jeszcze jedna podpowiedź: nie mieszajmy stylów, bądźmy konsekwentni. Jeżeli zaczynamy oficjalnie, tak też skończmy.

     

    Inne wpisy na ten temat:

    Facebook Twitter Wykop E-mail Drukuj Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*