• Content marketing: czy marketerzy powinni myśleć jak wydawcy?

    Opublikowano , autor: Maciej Nieciecki | Skomentuj
    content marketerzy vs wydawcy

    Hasło przewodnie content marketingu, które często można usłyszeć, brzmi: „Myśl jak wydawca”. Propagował je również Joe Pulizzi, szef amerykańskiego Content Marketing Institute. Być może jednak content marketerzy nie powinni myśleć dokładnie jak wydawcy. Oni powinni bowiem robić dużo, dużo więcej!

    Z drugiej strony, wiele można się nauczyć od wydawców i wyciągnąć wnioski z ich historii. Oto trzy spośród najbardziej oczywistych:

    1. Pamiętaj, że „content is king”

    Dział content marketingu w dużej organizacji powinien przypominać redakcję, szczególnie pod względem określonych umiejętności członków zespołu oraz pewnej hierarchii  - niezbędny jest redaktor zarządzający (naczelny) do nadzorowania i koordynowania działań zespołu redakcyjnego.

    Należy również zaangażować jak największą liczbę osób w firmie do pisania. Po co? W celu wyprodukowania odpowiedniej ilości interesujących treści, które „przytrzymają” czytelników na firmowej stronie www, wyróżnią markę na rynku, „przekonwertują” unikalnych użytkowników w fanów marki oraz, jeśli wszystko pójdzie jak należy -  w stałych klientów.

    Należy pamiętać o wartości słowa pisanego. Wiele działów marketingu nie zatrudnia zawodowych redaktorów ani dziennikarzy, co jest błędem. Podobnie struktura dobrej opowieści została w dużej mierze zapomniana, ponieważ SMS-y i Twitter wymagają tekstów nie dłuższych niż 140 znaków. Jednak ludzie wciąż kochają wciągające, zabawne lub użyteczne historie, co oznacza, że treści wysokiej jakości są cennym wyróżnikiem. Czytelnicy przyjdą do ciebie, jeśli oferujesz ciekawe treści, głębokie analizy i nie boisz się zróżnicowanych opinii.

    Poza tym upewnij się, że kreowany przez ciebie (lub twój zespół) content zawiera odpowiednie słowa kluczowe, dzięki czemu można go łatwo znaleźć w internecie. To ważne, aby twoi redaktorzy wiedzieli, czego szukają użytkownicy  - wtedy łatwiej mogą dać ludziom to, czego oni chcą.

    Więcej o tym w tekście: Sztuka content marketingu: 5 sposobów na atrakcyjne treści w prasie firmowej i internecie.

    2. Połącz kupujących ze sprzedawcami

    Zadaniem wydawcy jest m.in. „spasowanie” czytelników z reklamodawcami. Cele content marketerów nie różnią się zbytnio – oni również powinni połączyć kupujących ze sprzedającymi. Ich zadaniem jest więc kolejno:

    • dowiedzieć się jak najwięcej o grupie docelowej,
    • zainteresować ją produktem lub usługą,
    • następnie „zagarnąć” jej członków do tak zwanego lejka sprzedaży

    czyli w najlepszym wypadku – doprowadzić do konwersji użytkownika w kupującego).

    Tradycyjni wydawcy polegają na danych demograficznych. Marketerzy treści powinni koncentrować się na tzw. personach. Persona to profil potencjalnego nabywcy produktu lub usługi. Reprezentuje ona grupę konsumentów lub segment rynku. Opis persony zawiera takie cechy jak wiek, płeć, miejsce zamieszkania, cele, zawód, sposób konsumpcji, stan osiadania (np. czy posiada komputer, samochód, a może tylko rower?), a także potrzeby i pragnienia tej hipotetycznej osoby.

    Im lepiej opisane są persony, im bliższe są one rzeczywistym nabywcom produktu/marki, tym lepiej osoba tworząca treści będzie w stanie odpowiedzieć na potrzeby grupy docelowej.

    3. Dbaj o publiczność

    Wydawcom zawsze zależało na tym, aby przyciągnąć nowych czytelników, nie tracąc tych, których już mają. W content marketingu – ponieważ jego ostatecznym celem jest konwersja – ważniejsze w sumie jest, czy aktualni czytelnicy/użytkownicy znajdują w tworzonych przez firmę/markę treściach to, co naprawdę ich interesuje.

    Oznacza to konieczność analizowania artykułów, postów, filmów i innych materiałów, które użytkownicy oglądają – i odkrywanie, jakiego rodzaju content powoduje, że zostają na stronie (a nawet wchodzą w głąb witryny), a jakie treści pozostawiają ich zupełnie obojętnymi. Więcej o tym w tekście: Sztuka content marketingu: jak „złapać” i „przytrzymać” użytkowników na stronie www.

    Inne wpisy na ten temat:

    Facebook Twitter Wykop E-mail Drukuj Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*