Tworzenie treści jest stosunkowo trudnym zajęciem. Możesz mieć ograniczoną ilość materiału do wykorzystania, a jednocześnie musisz stale dostarczać nowego kontentu, szczególnie, jeśli prowadzisz firmowy blog czy profil marki na FB. Problem narasta, kiedy piszesz na ten sam temat przez kilka czy kilkanaście miesięcy z rzędu. Jak spowodować, żeby źródło pomysłów nigdy nie wysychało?
Pierwszą rzeczą, którą musisz zrobić, to nastawić się wewnętrznie na konieczność stałego wymyślania nowych tematów i nowych sposobów mówienia starych rzeczy.
Jesteś zmęczony wymyślaniem kreatywnych sposobów na powiedzenie po raz setny, że twoja firma ma najlepszą ofertę w Polsce? Sądzisz, że skoro piszesz ciągle o tym samym, to nie masz już siły na poszukiwanie nowych pomysłów? Niestety, właśnie to zjawisko nazywamy samospełniającą się przepowiednią. Nie można powiedzieć sobie: „nie będę twórczy” i jednocześnie oczekiwać od swojego umysłu, że będzie kreatywny. Lepiej jest „nastawić” swój umysł na ciągłą otwartość i na poszukiwanie inspiracji wszędzie, również w nietypowych miejscach.
Jest poza tym kilka źródeł pomysłów, które wydają się oczywiste… Ale często je lekceważymy, zupełnie niesłusznie. Należą do nich:
1. Stworzone już przez ciebie artykuły (lub inne treści)
Zapewne – jak każdy – miałeś świetne pomysły w przeszłości. Niektóre z nich nadają się prawdopodobnie do recyklingu, jeśli wzbogacisz je o nowy kontent (np. twoją nową wiedzę lub nowe odkrycia z dziedziny, którą się zajmujesz). Spójrz na kilka różnych rzeczy, które w przeszłości napisałeś i zobacz, co można połączyć, poddać restrukturyzacji lub aktualizacji.
Przykład: „popełniłeś” artykuł o tym, jak konsumenci podejmują decyzje zakupowe. Rozważałeś, w jaki sposób wszystko w sklepie – od ustawienia regałów po uśmiech sprzedawców – wpływa na wybory konsumentów. Później napisałeś, że sklepy próbują przekształcać zakupy w spotkania towarzyskie, grając muzykę popową i szkoląc sprzedawców, żeby ucinali sobie pogawędki z kupującymi.
Dlaczego nie połączyć obu tych pomysłów i nie podejść do tematu z nowego punktu widzenia? Możesz napisać o tym, że zakupy, które są dzisiaj postrzegane m.in. jako aktywność towarzyska – powodują zmianę sposobów promocji. Np. coraz powszechniejszy staje się model „przyprowadź przyjaciela, który coś kupi, a ty dostaniesz produkt gratis”.
2. Rzeczy, które przeczytałeś i widziałeś
Warto czytać magazyny firmowe i strony internetowe bezpośrednich konkurentów. Musisz jednak liczyć się z tym, że zakres Twojej wiedzy nie różni się zbytnio od tego, jakim dysponują oni. Czytanie ich treści może być użyteczne wtedy, kiedy pracują tam ludzie o innowacyjnym podejściu i piszą o czymś, czego ty jeszcze nie wiesz. Najbardziej kreatywne spojrzenie uzyskasz jednak, czytając teksty na tematy odmienne od tego, czym się na co dzień zajmujesz. Spróbuj połączyć wiedzę z różnych źródeł. Pomyśl sobie, że content marketing jest jak samochód – tysiąc malutkich części, pochodzących z różnych miejsc, składa się na nową całość, która błyszczy i każdy chce ją mieć…
3. Twoje ulubione tematy
Wszyscy je mamy: tematy, których nie potrafimy uniknąć, choćbyśmy nie wiem jak się starali. Są to te idee, którymi zawsze zamęczamy naszych przyjaciół na imprezach. Jakie są twoje?
Może np. lubisz rozważać kwestię, czy papierowe publikacje znikną z powierzchni Ziemi, a jeśli przetrwają, to w jakiej formie? Albo czy tworzenie fan page’y marek na Facebooku jest jedynym i najlepszym sposobem budowania lojalności klientów? Jeśli od dawna drążysz jakiś temat, na pewno masz sporą wiedzę z nim związaną. I najprawdopodobniej twoje przemyślenia są gotowe do publikacji. Niektóre z takich zagadnień, np. co to znaczy być dobrym menedżerem, są dość powszechnie roztrząsane w świecie ludzi pracujących – są więc też dobrym sposobem na to, by sprowokować komentarze i dyskusję.
4. Twoi czytelnicy
Ludzie, którzy czytają wytworzone przez ciebie treści, często mają coś do powiedzenia na ich temat. Nie zawsze zachwyca cię feedback, jaki od nich dostajesz, ale prawdopodobnie odzwierciedla on ich różne myśli, spostrzeżenia i obawy. A ponieważ mówimy teraz o content marketingu – pamiętaj o tym, że odbiorcy tych treści to przecież użytkownicy produktów/usług twojej firmy (twojej własnej lub tej, dla której pracujesz). Z tego właśnie powodu ich pytania, krytyka czy prośby są ważne i zasługują na rozpatrzenie.
Są one też doskonałą inspiracją do wymyślania nowych tematów. Szczególnie te pytania lub opinie czytelników, które się powtarzają, są dobrym materiałem wyjściowym, by napisać cały większy artykuł na ten temat.
5. Błędy
Prawdopodobnie masz w głowie listę rzeczy, o których sądzisz, że twoja lub inne firmy mogą je robić lepiej. I są też sprawy, o których ktoś ci powiedział, że powinieneś nad nimi popracować. I są jeszcze te rzeczy, którymi zanudzasz znajomych i rodzinę, powtarzając, że muszą je zmienić… Dlaczego nie podzielisz się swoimi spostrzeżeniami i poradami z czytelnikami? Jeśli masz pomysły, w jaki sposób dokonać zmian, a szczególnie, jeśli sam te zmiany przeprowadziłeś, pozwól twojemu doświadczeniu „napisać” treści dla ciebie.
Kiedy doszedłeś do ściany, bo zbyt długo patrzysz na jasny ekran komputera i nie jesteś w stanie nic z siebie wykrzesać – uciekaj. Uciekaj do zewnętrznego świata, gdzie możesz coś zobaczyć, poczuć, przeżyć. Większość naprawdę wartościowego kontentu powstaje dzięki temu, że ludzie opisują rzeczy, które sami przeżyli. Bądź otwarty na spotkanie inspiracji w każdym miejscu i o każdej porze, i spodziewaj się ją znaleźć – wtedy okaże się pewnie, że była ona tuż obok przez cały czas:)
Inne wpisy na ten temat:
- Sztuka content marketingu: 5 sposobów na atrakcyjne treści w prasie firmowej i internecie
- Custom Publishing: nie tylko papier, czyli jak pisać do Internetu
- Sztuka Content Marketingu: 5 rzeczy, które warto zrobić, żeby wypromować swój wpis na blogu
- 10 zasad skutecznego content marketingu – część 1.
- 10 zasad skutecznego content marketingu – cz.2



ok, dzięki